Kurs HM Colorado 2011

Denver, Colorado, 12-16 sierpnia 2011

Placówka

Mógłbym napisać po prostu na wstępie, że w dniach 12-16 sierpnia 2011 roku, w Denver odbył się światowy kurs harcmistrzowko-podharcmistrzowski COLORADO 2011. Skoro mogę – tak więc też czynię. Przybyli na niego uczestnicy i kadra ze Stanów Zjednoczonych i Kanady…

 

Kadrę stanowili: ja niżej podpisany oraz hm.Rafał Bilyk – Komendant Chorągwi Harcerzy w Kanadzie. Gościnnie wykłady prowadzili Przewodniczący Zarządu Okręgu ZHP w Stanach Zjednoczonych – hm.Zbigniew Pisański, hufcowy hufca “Kraków” – hm.Patrycjusz Grobelnyoraz niektórzy uczestnicy: kandydaci na stopień harcmistrza a także Ojciec Bartłomiej z Amerykańskiej Częstochowy. Podharcmistrz Paweł Korowajski, drużynowy 37 Drużyny Harcerzy był wspaniałym gospodarzem terenu. Zaopiekował się nami, naszym spaniem, wyżywieniem, salami wykładowymi oraz zorganizowaniem jednodniowej wycieczki. Uczynił to w ramach swej harcerskiej służby, a pomagały mu w tym zarówno jego żona, mama jak i grono bliskich przyjaciół, których nie brakowało. To dzięki nim wszystkim czuliśmy się jak w domu. Nie obyło się bez spotaknia z miejscową Polonią, jej liderami pośród których wymieniłbym dyrektora Szkoły Polskiej pana Stanisława Gadzinę. Niesamowite wrażenie uczynił na nas wszystkich jednak proboszcz miejscowej parafii ks. Marek Cieśla ze Stowarzyszenia Chrystusowego. Przyjął nas doprawdy po ojcowsku, obdarzył opieką, przyjaźnią oraz od czasu do czasu swą obecnością podczas harcerskich modlitw. W niedzielę 14 sierpnia celebrował uroczystą Mszę Świętą z okazji kursu. Jest to spokojny i tchnący wiarą duszpasterz, który pozostanie w pamięci nas wszystkich. Bóg zapłać księże Marku.

Celem naszym oprócz nauki było tchnięcie harcerskiego życia i pomoc druhowi Pawłowi w jego parcy na tej harcerskiej, samotnej  placówce. Liczymy na efekty i jego zaangażowania i naszego poparcia. Kursantami byli: na kursie hacmistrzowskim – Paweł Korowajski, Marek Tuszyński, Marek Klonowski, Zygmunt Figol, Mirosław Mierzejewski oraz na podharcmistrzowskim – Daniel Gołuszek, Piotr Buniewicz, Tomasz Bielecki oraz Ojciec Bartłomiej z zakonu Paulinów i nasz druh czyli – Piotr Marciniak. To oni jako jedno z zadań musieli napisać część tego artykułu odnoszącego się do historycznego już kusru. Poniżej w dowolnej i pomieszanej kolejności przytaczam ich własne słowa:

“… zajęcia od rana do wieczora przez pięć dni. Tryb życia przypominał atmosferę z czasu pobytu w wojsku. Rano pobudka, gimnastyka, apel, śniadanie, zajęcia, obiad, zajęcia, kolacja, zajęcia, apel, ognisko, spanie. Polonia dbała o nas w sposób nadzwyczajny; zapewniała codziennie, domowe posiłki co sprawiało, że jednak nie czuliśmy się jak w wojsku

 “…jako najmłodszy instruktor na kursie nie wiedziałem czego się spodziewać. Myślałem, że może będzie grupa instruktorów poważnych, niedostępnych z siwymi brodami… rzeczywistość była o wiele inna. Kurs przekroczył wszystkie moje oczekiwania; wszyscy byli wspaniali, miło było ich słuchać, rozmawiać… mimo, że miałem rację co do siwych bród czułem się jednak jak między rówieśnikami…Nigdy nie zapomnę nocy przy Grocie Maryji, gdy komenda mówiła o służbie Bogu, Polsce i bliźnim…”

“… podobało mi się że zajęcia prowadziła grupa, która na bieżąco ma stycznośc z młodzieżą…Nasze rytuały – śmiech przy posiłkach, ogniska o charakterze instruktosrkim, apele i na odpowiednim poziomie gimnastyka… Jestem fizycznie zmęczony, mniej spałem niż zamierzałem… Mam chęć przez to, że wykładowcy pokazali nam swoją wizję – zostać tak jak oni Harcmistrzem…”

“… Dziękuję Bogu, że mogę posługiwać jako kapelan, harcerz temu środowisku i zachęcam innych kapłanów, aby czynnie włączyli się w to duszpasterstwo, które jest realizowaniem ewangelii Jezusa Chrytusa dla wszyskich…Uczestnicy kursu wskazali mi też jak mocno zakorzeniona jest wiara w Boga w ZHP…”

“…Organizowanie i planowanie kursu rozpoczęło się ponad rok wcześniej i było wypęlnieniem snu zmieniającego marzenie w rzeczywistość. Pierwszy dzień kursu jak i ostatni były wypełnione intensywnym programem. Poznałem wielu wspaniałych instruktorów. Nie zapomnę razem spędzonych dni, przyjaźni i harcerskiej więzi…”

Ryszard Urbaniak, hm

Komendant Kursu Harcmistrzowskiego

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kanada, USA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s