Hufiec Wrocław na wędrówce trasą Drugiego Korpusu

Włochy – Polska, lato 2014

Na początku lata Hufiec Wrocław, chłopcy z Midlandów w Anglii, pojechali na niesamowitą wędrówkę przez Włochy do Ojczyzny. Komendant wyprawy opisuje wyprawe:

Dlaczego organizować wędrówkę trasą Drugiego Korpusu?

Siedemdziesiąt lat temu żołnierz Polski walczył za wolność, za wolność naszego Narodu. Przeszedł drogą przez Sybir, Iran, Irak, Palestynę, Egipt, Włochy. I tu po walkach droga się skończyła. Nie wrócił do wolnej Polski bo wolna Polska nie istniała…

2014.11 HufWroclaw - Wedrowka

Tylu ludzi zginęło, tylu straciło wszystko co mieli, ale przez te lata walka o Niepodległość się nie skończyła. I właśnie siedziemdziesiąt lat po walkach we Włoszech oraz Powstania Warszawskiego, Hufiec Wrocław postanowił zorganizować wyprawę wędrowniczą w celu pobrania ziemi z Monte Cassino (ta ziemia do Polski należy, choć Polska daleko jest stąd) zwiedzając miejsca na trasie która być może prowadziłaby Drugi Korpus z ziemi Włoskiej do Polski. Złożymy tę ziemię z Monte Cassino na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Było nas 14tu, wiekowo od 15 do 49, od najmłodszego wędrownika do Hufcowego

Adam C, Adam W, Filip, Jakub, Jan, Krzyś, Leszek, Maks, Mateusz, Roman, Sławek, Tomek B, Tomek L, Danek

Samolot wylądował w Rzymie gdzie był nocleg załatwiony w Domu Jana Pawła. Mówiono żę na lotnisku będzie czekał na nas transport – kierowca miał trzymać napis „Dom Polski”. Niestety jego znajomość języka polskiego nie była znakomita. Stał bardo fajny i dzielny kierowca z napisem „Don Bosco”. W autobusie śpiew się zaczął. Czternaście głosów, basowych, z piękną intonacją, zaśpiewało „Jesteśmy jagódki, czarne jagódki”. Tam gdzie mogliśmy, czy to w tramwajach, pociągach, na ulicy, śpiewaliśmy. Otwarcie obozu nastąpiło rozkazem, gdzie każdy otrzymał pamiątkową odznakę Drugiego Korpusu. Ponadto mieliśmy ze sobą czarny beret z Orzełkiem Polskich Sił Zbrojnych oraz odznakę 22 Kompanii Zaopatrzenia Artylerii.

Wojtek

W Rzymie zwiedziliśmy Watykan. Papież akurat pojechał gdzieś na urlop. Wyszliśmy na kopułę Bazyliki Świetego Piotra, zobaczyliśmy tyle sztuki pięknej. Poznawaliśmy bogactwa kultury. W muzeum Watykanu znajduje się obraz Matejki „Bitwa pod Wiedniem”. Na Placu Świętego Piotra zrobił nam zdjęcie Ksiądz z ZHR, który akurat przebywał w Rzymie.

2014.11 HufWroclaw - Rzym

Oczywiście zwiedziliśmy Rzym ale najciekawsze bogactwa były w Domu Jana Pawła. Tam są przedmioty  przesłane na ręce Papieża Jana Pawła II: obrazy, książki, statuy, dywany, instrumenty muzyczne, rzeczy  które były zrobione przez więżniów w obozach podczas wojny. Majątek pełen historii nie tylko Polski ale całego świata. A śpiewu nie brakowało czy to na Mszy Świętej czy na kominkach na tarasie.

Niestety nas czas w Rzymie był krótki. Pojechaliśmy do Cassino gdzie nas spotkał znajomy z dawnych lat który się urodził w Bradford ale teraz mieszka z rodziną w Cassino. Jego teść był żołnierzem Drugiego Korpusu. Zajechaliśmy popołudniu i odrazu do miejsca noclegu gdzie zostaliśmy bardzo miło przyjęci. Był to ośrodek rehabilitacji narkomanów. I znów muzyka nas połączyła. W pierwszym dniu poszliśmy na basen. Wieczorem zagraliśmy i przegraliśmy mecz siatkówki z Włochami.

26go lipca wjechaliśmy na Monte Cassino. Tam wzięliśmy trochę ziemi z cmentarza oraz zwiedziliśmy Pominik 3 DSK. Pomimo deszczu, dwóch harcerzy zostało wtajemniczonych do grona wędrowników.

 

Z Cassino nasza droga powiodła nas do Loreto gdzie spotkaliśmy Brata Sebastiana z Zakonu Kapucynów. Miał wspaniałą wiedzę o Bazylice w Loreto i bardzo ciekawie opowiadał historię. Tutaj odbył się kominek który miał na nas największe wrażenie. Na szczycie wieży przy Kopule Bazyliki śpiewaliśmy nasze piosenki harcerskie i żołnierskie. Siła naszego śpiewu rozbudziła w naszych sercach miłośc do Ojczyzny.

W Loreto oddaliśmy Hołd na Cmentarzu Polskim. Odśpiewaliśmy Wszystko co Nasze, O Panie Boże i piosenkę obozu „Choć biedy dwie”

Na następny dzień nad Morzem Adriatyckim – popływać, pozwiedzać i odpocząc. Pociągiem pojechaliśmy do Bolognii i ponownie na Cmentarzu złożyliśmy hołd poległym.

I tu zmieniła się nasza wędrówka. Już nie szliśmy szlakiem Drugiego Korpusu. Nasza droga zaprowadziła nas do Wiednia – miejsce odsieczy Wiedeńskiej w 1683r. Zwiedziliśmy miasto, muzea ale tylko jako turyści. Nic nie łączyło nas z tym pięknym miastem. Wieczorem – podczas wspaniałej burzy, wsiedliśmy w Polski pociąg, do Warszawy, do stolicy Polski.

Wczesnym rankiem zajechaliśmy i odrazu udaliśmy się na basen ażeby się umyć przed Zlotem ZHR, który miał miejsce w Parku Starzyńskiego. Przy rejestracji widać znajomą twarz. Druhna hm. Teresa Ciecierska, Przewodnicząca ZHP działające pgK, Była razem z Drużyną San z Chiswick. Wspaniale było zobaczyć naszych. Wieczorem była Nocna Zmiana Miasta gdzie harcerki i harcerze brali udział w grze. Mieliśmy transport, ponieważ miasto dało wszystkim harcerkom i harcerzom przejazd darmowy w autobusach i tramwajach.

Pierwszego sierpnia, w bardzo wzruszającej ceremonii, złożyliśmy ziemię z Monte Cassino na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Tak jak w Loreto odśpiewaliśmy Wszystko co Nasze, O Panie Boże i piosenkę obozu „Choć biedy dwie”. Spotkaliśmy kilku Powstańców. Uczyliśmy się naszej historii, rozbudzaliśmy emocję, osiągneliśmy cel naszej wędrówki.

Byliśmy na Placu Zamkowym na godzinę W. Gdy staliśmy na baczność, słychać było syreny. Myślami łączyliśmy się z młodzieżą harcerską tamtych lat – Granaty w dłoniach i bagnet na broni. W nocy przepływ przez Wisłę i ognisko, rano 2go sierpnia wyjście do Muzeum Powstania Warszawskiego. Nadszedł koniec Zlotu. Stanęliśmy na Nowym Rynku. Wyszedł Naczelnik ZHP działającego pgK i opowiedział zgromadzonym o nas, o naszych czynnach, o Monte Cassino, o Powstaniu Warszawskim. I wtedy raport – wyszedłem razem z flagą z Monte Cassino i trzema wędrownikami. „Czuwaj Druhu Naczelniku. Składam na Twoje ręce oraz na ręce Naczelnika ZHR ziemię z Monte Cassino” – chwila niepowtarzalna. Stały również Przewodnicząca ZHR i Przewodnicząca ZHP działającego pgK. Ta ziemia do Polski należy, choć Polska daleko jest stąd.

Przemarsz pod Pomnik Powstańców na przeciw Katedry Polowej. Msza Święta i potem defilada na Plac Piłsudskiego gdzie Organizacje Harcerskie złożyły kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza.

Chwila odetchnąć, chwila wymienić się adresami i na pociąg do Krakowa. Rano wstajemy i do Obozu Zagłady Auschwitz/Birkenau. Miejsce gdzie nie trzeba słów. Tylko łzy.

 

I wtedy Kraków. Park Jordana. Pomnik Wojtka z pod Monte Cassino. Gdzie złożyliśmy na jego łapę ziemię. I odśpiewaliśmy Hymn Harcerski, Modlitwę Harcerską i Choć biedy dwie.

Zwiedziliśmy Park Jordana gdzie znajdują się popiersie sławnych Polaków – Generał Anders, Małkowski, Ks. Peszkowski. Fascynujące miejsce. Z parku na miasto – należy zwiedzić. Na Wawel – dzwon Zygmunta, katedra, krypty. Msza Święta z udziałem Prezydenta Polski oraz reprezentacji Polskich Sił Zbrojnych. Śpiew na głównym rynku. Na ostatni dzień w Polsce pojechaliśmy do Wieliczki, do kopalni soli. Wieczorem kominek, a rano – już wyjazd – do Anglii.

Jako Komendant byłem i jestem dumny nie tylko z naszej wędrówki ale też z wędrowników. Potrafili rozśmieszyć, bawić się kiedy trzeba. Dawali „wysokie piątki” gdzie można było. Kiedy objeli wartę przy Zlocie prosili albo o 5 zł albo o „wysoką piątkę”. Przeprowadzili akcję „Czuwaj” mówiąc wszystkim harcerkom i harcerzom Czuwaj! Szczęść Boże. Poznawali ludzi z innych krajów i byli fenomenalnie grzeczni. Poszli wiernie służyć Polsce. Podziękowania się należą Kołu Polek w Londynie i Stowarzyszeniu Polskich Kombatantów za finansowe wsparcie, Druhnie Przewodniczącej, Druhowi Naczelnikowi i Druhowi Komendantowi Chorągwi że mieli zaufanie do nas, Druhowi Mrożek za odznaki, Związkowi Harcerstwa Rzeczypospolitej za ich gościnność i za wspólny śpiew. Dziękuję Siostrom Nazaretankom w Loreto oraz Księdzu Niepsuj i Siostrom w Domu Jana Pawła w Rzymie za ich troskliwą opiekę nad nami.

I naszym rodakom – tym którzy nam pomagali – którzy powiedzieli Czuwaj w tramwaju, którzy wspominali ich dni harcerskie.

Czuwaj!

D. Jackowski, hm.
Komendant Wyprawy.

„Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie”

Na cześć żołnierzom – naszym Ojcom i Dziadkom – ich droga była ciężka, walczyli o wolność innych narodów, ale zawsze myśleli o Polsce. nigdy nie poddawali się, nigdy, przenigdy – szli z honorem i z ogniem w sercu – za wolność, za sprawiedliwość, za lepszy świat

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wielka Brytania. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s