Obóz Harcerzy „Ojczyzno Moja!”

Podbrodzie, Wilno, Litwa, 23 lipca – 5 sierpnia 2016

Pod koniec Lipca i na początku Sierpnia a dokładnie w dniach: odbył się obóz hufca „Wilno” pod tytułem „Ojczyzno Moja!”. Tegoroczna nazwa obozu nawiązywała do 60tej rocznicy powstania hufca „Wilno”. Jako że hufiec obchodzi swe 60-lecie, harcerze z hufca „Wilno” postanowili na rocznice hufca wybrać się w miejsce skąd nazwa pochodzi, mianowicie na Litwę. Nasz obóz mieścił się w przy miejscowości Podbrodzie, lecz oczywiście nie omieszkali odwiedzić Wilna…

Lecz czym tak naprawdę jest obóz letni? Jest on podsumowaniem całorocznej pracy w drużynach harcerskich na którym harcerze mają okazję pokazać czego nauczyli się przez ten rok poprzez różne aktywności, zabawy czy prace które wykonują na obozie takie jak: zdobywanie stopni czy sprawności, gry terenowe na których poprawiają swoje umiejętności terenoznawcze, czy sama pionierka obozowa która na tym obozie była na bardzo wysokim poziomie. Uczestnikami obozu byli oczywiście harcerze z drużyn przynależących do hufca „Wilno” czyli: 11DH z Huddersfield, 26DH z Sheffield/Barnsley, 10DH z Bradford, 9DH z Leeds i nowo tworząca się Drużyna z Blackburn.

Pierwszego dnia na apelu odbyło się oficjalne otwarcie obozu, gdzie zostaliśmy podzieleni na trzy zastępy: Jagiełło,Mickiewicz i Piłsudski.

W trakcie obozu nie zabrakło również wielu ciekawych gości, miedzy innymi odwiedzili nas harcerze z ZHP na Litwie dzięki którym ten obóz nie miał by racji bytu a wraz nimi przybyła ekipa z portalu „Wilnoteka” która postanowiła zrobić mały reportaż o naszym obozie, a także pokazali nam bardzo ciekawe filmy miedzy innymi jeden opowiadał o sławnej „Ince” a inny o bracie Józefa Piułsudzkiego. A następnie mieliśmy wraz z nimi wspólne ognisko.

Dzień po ich wizycie obóz „Ojczyzno Moja” wybrał się do Wilna. W pierwszej kolejności po przyjeździe skierowaliśmy się na cmentarz gdzie spoczywa serce Józefa Piłsudskiego a następnie wraz z harcerkami z Wilna wyruszyliśmy w miasto na grę terenową a także aby zwiedzić miasto. Gra ta została tak zaprojektowana abyśmy mieli okazję zobaczyć najważniejsze budynki i zabytki Wilna które są śćiśle powiązane z Polską. Po zakończonej grze i zjedzeniu kolacji wybraliśmy się na mecz piłki nożnej. Dla wielu harcerzy był to pierwszy raz kiedy mogli oglądać mecz na żywo. Ale komenda obozu miała jeszcze znacznie więcej do zaoferowania ponieważ po nocy spędzonej w polskim gimnazjum zabrała nas do Aquaparku.

Wieczorem 31 lipca zostaliśmy poinformowani aby spakować rzeczy potrzebne na 24 godziną grę. Pierwszym zadaniem było rozpalenie ogniska i przygotowanie sobie schronienia na noc. Miejsca szałasów były do-okoła jeziora a ogniska były zastępami. Podczas ognisk odbyły się piosenki i okrzyki gdzie wszyscy się dołączyli bo było nas słychać po każdej stronie jeziora. Byliśmy pod wielkiem wrażeniem a niektórym było ciężko rozmawiać dzień później bo stracili głos. Niestety w nocy zaczęło padać czego myśmy się nie spodziewali, szczególnie dla tych których szałasy niebyły wystarczająco dobrze zrobione! Rano po śniadaniu zostaliśmy poinstruowani na czym bedzię polegało następne zadanie. Jako iż to był 1 sierpnia tematyka następnej gry było „Powstanie Warszawskie” gdzie dwa zastępy wcielały się w powstańców a pozostały w niemiecki garnizon. Po wygranej powstańców wszyscy wrócili na miejsca swoich małych obozów gdzie sporządzili obiad, a następnie dostali informacje co będzie się działo dalej. Tym razem wszystkie zastępy były polakami którzy musieli dostać się do bazy Niemców (główny obóz) i powiesić flagę polski na maszcie, przy czym nie mogli być trafieni bombą mączną. Na zdziwienie, nie tylko Komenda była stroną niemiecką ale także harcerze i harcerze z Litwy którzy przybyli nas odwiedzić. Pomimo trudności powstańcom udało się nałożyć flagę na maszt. Następnie odbyło się sprzątanie po grze, po czym przebieraliśmy się w mundury z dwóch powodów: apelu z okazji powstania Warszawskiego który rozpoczął się dokładnie o godzinie „W” i wspólnego ogniska które odbyło zaraz po kolacji.

Przed zakończeniem obozu, mieliśmy jeszcze wycieczkę kajakową gdzie wiosłowaliśmy na rzece Zejmiana, a przy końcu pod prąd bo omineliśmy punkt spotkania! Była również wielka olimpiada między zastępami i bieg na stopnie gdzie zdobyłem ćwika.

Niestety w końcu nadszedł dzień w którym musieliśmy zacząć sprzątać miejsce obozu: złożyć namioty, rozebrać prycze i stojaki a także przygotować wszytko do opuszczenia tego miejsca. Musieliśmy oddać wszystkie stelarze przez co ostatnią noc spędziliśmy w wielkim szałasie na którego zbudowanie nie mieliśmy wiele czasu ponieważ zbliżał się deszcz. Na nasze szczęście wyrobiliśmy się z robotą a deszcz przyszedł tak naprawdę na chwile i tylko po to aby postraszyć. 5-tego sierpnia harcerze musieli wstać o 4tej nad ranem aby zdążyć na pociąg i na samolot które odwoziły ich do domów, a wędrownicy zostali na obóz wędrowny. Obóz był dla mnie wspaniałym przeżyciem i nie mogę się doczekać do następnego!

Ćwik Dawid Topolski
Harcerz obozu

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Harcerze, video, Wielka Brytania. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s