Harcerki na biwaku we wschodniej Szkocji

Banchory, Szkocja, 25 – 27 listopada 2016

25-go Listopada harcerki z Aberdeen i Inverness wyruszyły na kolejną przygodę! Dziewczyny z Inverness pod opieką Druhny Ady bezpiecznie dotarły do Aberdeen. Po zebraniu się z różnych stron Szkocji na dworcu autobusowym w Aberdeen wyruszyłyśmy w kierunku Banchory, w którego pobliżu miałyśmy odbyć 3 dniową przygodę.


Dzięki uprzejmości wspaniałej rodziny Państwa Christina i Malcolm Nicol, nasze zakwaterowanie biwakowe miałyśmy w uroczym pałacyku otoczony rozległymi, prywatnymi lasami na zboczu szkockich gór. Biwak rozpoczęłyśmy od ogniska po którym wyczerpane ‚Lisice’ zasnęły w ogrzanym kominkiem budynku. Do rąbania drewna poprosiłyśmy Druha Krzysztofa, któremu chyba spodobało się to zajęcie.

Następnego dnia, podczas porannego biegania mogłyśmy ujrzeć piękne, górskie krajobrazy w świetle dziennym.  Zapierające dech w piersiach górskie szczyty oraz strumyki na pewno rozbudziły nasze harcerki.

Po śniadaniu harcerki zapoznały się z Trudnymi Technikami Harcerskimi, następnie zastęp podzielony na dwa patrole wyszedł na podchody, powtarzając wiedzę na temat znaków patrolowych.  Oba patrole poradziły sobie doskonale, dlatego po powrocie do ośrodka zastały niesamowitą niespodziankę! Pilot a’la pralnia w wykonaniu kadry, na pewno zaskoczył wszystkich!

Harcerki miały również okazję sprawdzić się w kuchni, spaghetti carbonara w wykonaniu Lisic smakowało naprawdę dobrze! Pod czujnym okiem Druhny Malwiny patrolowej patrolu wędrowniczego oraz Druhny Sary-drużynowej gromady zuchowej harcerki przygotowały pyszne deserki.

Nasze dziewczyny, na zajęciach prowadzonych przez Druhnę Maję nauczyły się podstawowych kroków tanecznych, oraz poznały kilka zasad dobrego i eleganckiego poruszania.

Pod czujnym okiem Druhny Malwiny wykonałyśmy ozdoby świąteczne min drewniane gwiazdki, wełniane bałwanki oraz stroiki z szyszek, a dzięki różnym wróżbą Andrzejkowym poznałyśmy swoją przyszłość. Nie zabrakło klasycznego lania wosku!

Pod koniec dnia nasze twarze rozświetlił blask ogniska obrzędowego, na którym dowiedziałyśmy się że odznaki które zdobywamy za sprawność nie są „nagrodami”. Są one tylko dowodem tego co dokonaliśmy. Zastanowiłyśmy się nad swoim celem, co chcemy osiągnąć w ciągu najbliższego roku. Po biszkoptowaniu lilijkę otrzymała Druhna Maja. Tego samego wieczoru miałyśmy okazję obserwować gwiazdy na bezchmurnym niebie.

Następnego dnia zrobiłyśmy kilka pamiątkowych zdjęć, do których należy zaliczyć również nasz obrzędowy ‘słowiański przykuc’ grupowy. Za wykonanie zdjęć dziękujemy Druhowi Szczepowemu.

Zwiedziłyśmy szałas zbudowany przez zastęp męski kilka miesięcy temu oraz obserwowałyśmy młode krówki.
Niestety nadszedł czas pożegnań. Wróciliśmy bogatsi o nowe harcerskie przyjaźnie, przygody.  Mamy nadzieję że czas do kolejnego biwaku z harcerkami z Inverness będzie nas łączył, nie dzielił.

Czuwaj!

pion. Patrycja Garlicka
Przyboczna Drużyny Harcerek i Harcerzy Zawiszacy

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Harcerki, Wielka Brytania. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s