Biwak do Pretty River Valley Provincial Park

Collingwood, Ontario, Kanada, 5-6go listopada, 2016

Od 5-6go listopada, 2016 wędrownicy ze szczepów Warszawa, Wigry i Oakville wybrali się na biwak do Pretty River Valley Provincial Park w Collingwood, ON. Zbiórka była w okolicy Blue Mountain o 9:00 rano i przyjechało na biwak 6 wędrowników i  4 z komendy. Mieliśmy rozpoczęcie i biwak “Poznajmy się i Kanadę” wyruszył na trasę…

2017-01-pretty-river-valley-on-4

Wędrownicy byli dani informację o początkach Kanady i podczas wędrowania i przerw, mieli okazję je przeczytać i sie uczyć.

Pogoda była bardzo pochmurna, chłodna i była mgła przez całe rano. Trasa była piękna i rozmaita. Zaczeła się w lesie i ponieważ już byliśmy w wrześniu dużo lisci spadło i leżało na ziemi co spowodało, że czasami  było trudno widzieć trasy. Właśnie przez to zabłądziliśmy na początku i dodaliśmy sobie pare kilometrów więcej do trasy. Prze jakiś czas wędrowaliśmy też na ulicach miejskowych, ktore szły między  farmami i była dosyć prosta lecz były ładne widoki między wzgórzami. W pewnej chwili popołudniu pogoda się polepszyła i słońce wyszło, aby nas ogrzać. Od tej pory trasa się zmieniła i była pagórkowata, niektore pagórki dosyć wysokie. Przy trasie było pare strumyków gdzie wędrownicy mieli okazję napełnić się wodą filtrowaną. Trasa się zmieniała między lasami grządkowymi i borowymi.

Kiedy doszliśmy na teren noclegu to wędrownicy odrazu zabrali się do pracy. Zbieraliśmy drewno na ognisko i szybko roztawiliśmy namioty. Akurat wtedy jak namioty były roztawione słońce zeszło , więc przygotowaliśmy sobie kolacje pod lampionami. Po kolacji ubraliśmy mundury aby się przygotować na ognisko harcerskie. Przy ognisku mieliśmy bardzo dobre dyskusje o historii Kanady, gdzie jesteśmy dzisiaj w swoich życiach, i gdzie się widzimy w przyszłości. Dyskutowaliśmy o tym jak możemy pomóc społeczeństwie i  znaleść swoje miejsce w społeczeństwie.

W niedziele rano wstali wędrownicy i byli zaskoczeni że namioty były pokryte lodem. Podczas nocy temperatura spadła poniżej 0 celciusza. To dla większość wędrowników bylo najzimniejsza pogoda w której spali pod namiotem. Na trasie pogoda nam bardzo sprzyjała i mieliśmy dużo ciepłego słońca na twarzach. Trasa spowrotem była łatwiejsza niż trasa w pierwszy dzień ale tak samo wzruszająca. Mimo tego że wędrownicy byli zmęczeni po pierwszym dniu, szli wszyscy bardzo sprawnie. Jeden sprawdzian w trasie to była wysoka, stroma góra z której schodzili wędrownicy w pierwszy dzień. Wędrownicy mocno zmęczyli się ale po trudnej walce pokonali górę. Rownież na trasie w drugi dzień znalasł się punkt najwyższy całej trasy będąc prawie 900km. Kiedy wędrownicy doszli na ten punkt to czterech z nich odtrzymali chusty wędrownicze podczas obrzędu. Pod koniec trasy były ciekawe i głębokie jaskiny. Były przynajmiej 15 stóp pod ziemią i były one naprawdę super do zobaczenia i zwiedzenia.

Na ogół trasa była dosyć wymagająca i mieliśmy troche trudności podczas biwaku, ale wszyscy ją pokonali i cieszyli się bardzo z przeżycia. Również polepszyli swoją wiedzę o naszym pięknym kraju i mają fakty o Kanadzie, którymi mogą dzielić się ze swoimi owymi przyjaciółmi na Zlocie.

Czuwaj!

H.O. Patrick Michalski
po. Drużynowy 7-mej Druzyny Wędrowników, Szczep Warszawa (Scarborough)

Wiecej zdjec mozna zobaczyc na naszej stronie – www.facebook.com/WarszawaSlask

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Harcerze, Kanada. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s